Teleportacja….

Hyperspace_exit

…czyli z kim warto podróżować w czasoprzestrzeni.

Poranek. Suchość gardle – już wiesz jak się czuli budowniczy piramidy Cheopsa. Głowa – z wnętrza chce się wyrwać obcy, przy okazji rozsadzając pazurami czaszkę. Żołądek –już wiesz, że jeśli zatrucie salmonellą powoduje takie efekty – to nigdy nie zjesz starego jajka. Powrót do rzeczywistości przypomina Terminatora wracającego do walki, kiedy cały obraz rozrasta się z małej czerwonej kropki. Przebudzenie jest nagłe, bolesne i zaskakujące, a zorientowanie się, że znajdujesz się we własnym łóżku zabiera dobrą chwilę.

Ktoś pisał, że picie alkoholu to kredyt wzięty na dobrą zabawę na koszt dnia kolejnego. Miał rację. Zachodzisz w głowę co robiłeś wczoraj. Przez mgłę widzisz wieczór kawalerski, autobus z barkiem, bar z tańcami na rurach. Ostatnie co pamiętasz to koronkowy biustonosz lądujący na tacce pełnej pustych kieliszków i siebie krzyczącego „Biały rusek dla każdego! Podwójny!”.

Chyba wtedy wyszedłeś z czasoprzestrzeni, nie pamiętasz efektu rozmycia gwiazd jak w Sokole Millenium, ale kontakt z grupą pościgową został zerwany. Wiesz za to na pewno, że powrót z hiperprzestrzeni nastąpił sekundy temu.

Nadludzkim wysiłkiem podnosisz się do pozycji siedzącej. Jesteś w łóżku… check. Jesteś sam… check. Telefon leży na biurku… check. Portfel w spodniach (nie zdążyłeś ich chyba zdjąć zanim padłeś) jest… check. Bez kasy… no check. Sięgasz pamięcią wstecz – taki był plan, z premedytacją zostawiłeś wszystkie karty w domu.

Telefon. Nie poddaje się. Kto rankiem do ciebie dzwoni – chyba wie, że byłeś na kawalerskim. Sięgasz ręką i kątem oka widzisz godzinę: 15:23, po czym dotykasz zielonego przycisku. Widzisz również 12 nieodebranych połączeń.

– Żyjesz? Stary, martwiliśmy się o ciebie. Zrobiłeś się na całego. Pamiętasz co robiłeś?

– Pamiętam panny, tańczyły nieźle, ale cos ta wódka chyba nie była dobrze zmrożona? I nie bardzo wiem jak wróciłem do domu….

– Wódka??? Uparłeś się, że chcesz pić spirytus krasnoludzki. Nie wiem skąd ten barman wytrzasnął 70-procentową śliwowicę, ale ścięła cię równo. Na szczęście skończyła już nam się kasa, więc nie mogłeś zamówić więcej. Nie przeszkodziło ci to jednak próbować biec za tą panną do garderoby, na szczęście bramkarz widział to już nie raz wcześniej, więc tylko grzecznie poprosił nas o opuszczenie lokalu. Chciałeś koniecznie zabrać kurtkę Tomka i puklerz Ateny, czyli metalową misę, w której trzymali reklamówki. Prawie ci się udało, ale była przymocowana na stałe do blatu. Potem uciekałeś w stronę parku, dogoniliśmy cię i udało nam się cię zaciągnąć do ubera, na szczęście Jacek miał załadowane konto. Pod domem z taksówki uciekałeś mi jeszcze trzy razy, zapomniałeś kodu do domofonu, na szczęście sąsiad wychodził z psem. Acha, uparłeś się jeszcze, że potrzebujesz tarczę Sparty i lancę Hefajstosa. Pomogłem ci je przynieść. Muszę kończyć, Zuza jest na mnie wściekła.

Przerwane połączenie. Faktycznie w pokoju pod ścianą stoi, niezauważone wcześniej, uzbrojenie legionisty: piękny niebieski znak C-12, czyli popularne „rondo” oraz równie przepięknie prezentująca się flaga Polski ze stożkowata końcówką. Do windy nie miały szansy wejść, a mieszkasz na 12 piętrze, prawie jak penthouse… I z pewnością nie byłeś w stanie wejść po schodach sam. Dobrze, że Wojtek trenuje pięciobój….

Jeśli nie masz takich wspomnień sam, to na pewno słyszałeś jak ktoś opowiadał taka historię. Najdziwniejszą teleportację miał człowiek z WATu, który wchodząc w nadprzestrzeń na parapetówie w Bydgoszczy – wyszedł z niej w akademiku na Bemowie. Słyszałem również „urban legend” o człowieku, który pracując jako kurier, zabierał czasem nadużywających śpiących przydrożnych do półciężarówki, aby wysadzić ich paręset kilometrów dalej – twierdził, że w ten sposób walczy z nadmiernym spożyciem alkoholu. Pewnie stąd wzięły się historie o porwaniach przez UFO w lubelskim.

Ważne jest kogo zabierasz w podróż po hiperprzestrzeni. W czasie, kiedy rozmyte gwiazdy tak pięknie świecą, ktoś musi pilotować zagubiony w przestrzeni okręt, prowadzić go do bezpiecznej przystani. Ktoś musi pilnować, żeby pamiątkowe łupy zawsze trafiły do skarbca i aby wraże siły w postaci ubranych na niebiesko miśków ich nie odebrały. O zagubionych podróżników trzeba dbać, aby ktoś obcy nie wywiózł ich 100 km za miasto.

Przypilnuj zawsze, żeby wszyscy załoganci trafili do domu, przyjaźń to nie link na FB, to dbanie o innych, kiedy tego potrzebują. Z wiekiem ilość i intensywność podróży maleje. Kiedy będziesz potrzebować pomocy, podróżnik z młodości zawiezie twoja żonę do szpitala, bo jest już 2cm rozwarcia, ona panikuje, a ty jesteś w delegacji po drugiej stronie globu. To on po raz kolejny napije się z tobą 18-letniej whisky, gdy dowiesz się, że wylali cię po 20 latach harówki z pracy, mimo że lekarz mu tego kategorycznie zabrania. On będzie trzymał świeczkę na chrzcie twojego syna, a ty wzniesiesz pierwszy toast na jego ślubie.

To brzmi banalnie i infantylnie, ale kiedy patrząc na zdjęcia z dawnych imprez coraz częściej mówisz, znowu wzięli kogoś z naszej półeczki nie nazwiesz tego ani banalnym, ani infantylnym.

Po takich imprezach zawsze warto zajrzeć do galerii zdjęć telefonu, często można znaleźć tam prawdziwe perełki fotografii artystycznej. To będą te zdjęcia, które będziesz wspominać z wyjątkowym sentymentem na emeryturze. Wtedy spora ilość z tych osób będzie mogła oglądać alkohol już tylko w gablotce, a inna spora ilość będzie już tam gdzie alkohol ani inne używki już nie są nikomu potrzebne…

mos-eisley-cantina_2489136a

PS Dziękuje tym, którzy razem ze mną podróżowali po hiperprzestrzeni, zbierali łupy w postaci flag, znaków drogowych, światełek robót drogowych, rozkładów autobusowych, ławeczek, pojemników z piaskiem i anten samochodowych. Wiecie o kogo chodzi. Jesteście zajebiści!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s