Życie na trzeźwo jest nie do wytrzymania

drunk_Ernest_small

Nie tylko Ernest Hemingway, ale i wielu innych ludzi stwierdzało, że świat postrzegany na trzeźwo jest niemożliwy do zniesienia. Podobnie, sporo pisarzy twierdzi, że alkohol nie rozwiązuje problemów, ale mleko też nie….

Trik polega na tym, żeby dawkować ogłupianie neo-cortexu, czyli częsci mózgu odpowiedzialnej za rozsądek i logikę w taki sposób, żeby następnego dnia dała się podnieść jak komputer po twardym resecie. Dawkowanie różnorodnych substancji od stymulantów jak alkohol, kokaina i metaamfetamina po spowalniacze jak opioidy, marihuana a skończywszy na heroinie to ryzykowna zabawa, po której organizm wystawia rachunek na uzależnienie, zniszczoną wątrobę i nerki…

Niezależnie od skutków ubocznych pokolenia próbują, piją, wciągają, palą, wdychają i wstrzykują własnie dlatego, że nie są w stanie wytrzymać przeciętności świata. Tylko gadzi mózg z taktyką atakuj lub uciekaj, sprowadzający się do analizy, czy to co widzisz chce cię zjeść, albo czy ty to możesz zjeśc lub ostatecznie przelecieć, wytrzymuje natłok codziennych informacji, bo po prostu ich nie rozumie. Neo-cortex, z całym swoim bogactwem interpretacji logiki i inteligencji zostaje złapany w pułapkę manipulacji, po czym uderza kortyzolem w cały układ nerwowy. A o ile prościej jest go wyłączyć, i to tym skuteczniej im wyższe jest twoje IQ? Ignorance is bliss. Tylko idioci nie mający skrupułów czują się dobrze w każdej sytuacji, a ludzie mądrzy mają wątpliwości.

Taki świat stworzyliśmy. Świat, w którym postrzeganie pełne ostrości przeszywa bólem, a stępiony odbiór otumanionego mózgu zastępuje kortyzol przyjemnym otępieniem, które do niczego nie prowadzi (poza kacem dnia następnego), ale pozwala utrzymać jako taki zdrowy rozsądek w świecie idiotów dumnych z bycia idiotą.

A polityczna poprawnośc tocząca rakiem szczególnie liberalne zachodnie społeczeństwa nie pozwala powiedzieć idiocie, że jest głupi…